środa, 19 lipca 2017

Sesja, kolokwium, zaliczenie, wejściówka, dziekanat...- czyli słowniczek studenta

DZIEKANAT-  miejsce w którym każdy z nas będzie pojawiał się minimum dwa razy do roku by podbić legitymację studencką. Niektórzy oczywiście częściej. Dziekanat działa na zasadzie szkolnego sekretariatu. Niezbyt przyjemne panie, kolejki, dużo czekania. Czyli tak jak cała Polska biurokracja. Załatwicie tam wszystko co tylko sobie wyśnicie, choć sny o dziekanacie nie powinny mieć miejsca... Legitymacja, wnioski o stypendia, skargi, zażalenia, a w razie jak powinie ci się noga to i wniosek o wpis warunkowy.

USOS- jak twierdzą studenci, samo zło. Osobiście nie zgadzam się z tymi stwierdzeniami, bo USOS to bardzo pomocna sprawa. Działa na zasadzie dziennika elektronicznego. Zastępuje indeksy i właśnie on skraca kolejki w dziekanacie! Dzięki temu tworowi oceny pojawiają się w internecie, a ty nie musisz stać w kolejce po wpis. Ma też jednak swoje minusy. Niektóre kierunki, uczelnie czy wydziały mają możliwość indywidualnego układania planu przez studenta. Pomyślisz super! Wcale nie. Przeciążenie strony gdy wybije godzina zero. Kliknąłeś o czasie, ale 30 osób było szybszych i twoja grupa jest pełna, a ty zostajesz na lodzie, bo dwa przedmioty nakładają ci się w tym samym czasie.

KOLOKWIUM- zaliczenie z ćwiczeń w formie najczęściej testu lub zadań otwartych. Niezaliczone uniemożliwia podejście do egzaminu.

EGZAMIN- zaliczenie z wykładów. Twierdzi się, że trudniejsze, chociaż nie zawsze. Jeżeli w waszym programie nauczania pojawiają się 3 egzaminy jako forma zaliczenia przedmiotu, to oznacza, że 3 egzaminy odbędą się w sesję. Teoretycznie. W praktyce bywa różnie.

ZALICZENIE NA OCENĘ- może być i z ćwiczeń i z wykładów. Jeżeli jest z wykładów to najczęściej i tak wygląda jak egzamin, tyle że odbywa się przed sesją. Jeżeli z ćwiczeń to może przybierać różne formy: kolokwium, projekt, prezentacja, aktywność, referat. Cokolwiek co wymysli sobie twój prowadzący.

SESJA- okres przypadający dwa razy do roku, po każdym semestrze. Trwa dwa tygodnie i w tym czasie odbywają się egzaminy. Kolejna zmora studenta.

WEJŚCIÓWKA- najniższa rangą jeżeli chodzi o wszelkie typy wymienione powyżej. Na zasadzie kartkówki, ale z materiału do przodu, a nie ubiegłego.

TERMIN ZEROWY- coś o co studenci błagają. Termin zerowy jest terminem dodatkowym, który może się odbyć, ale nie musi. Bywa, że zapraszani na niego są tylko studenci, którzy sobie na to zasłużyli, bo np. chodzili na wszystkie wykłady, brali udział w jakimś przedsięwzięciu, ale może być też dla całego roku. Jeżeli nie zdacie takiej zerówki, to nie szkodzi. W USOSie nie pojawi się czerwony łabędź i możecie przystąpić do pierwszego terminu. Zawsze mówię, że warto pójść na zerówkę,, nawet gdy nic nie umiesz i zobaczyć jak wyglądają pytania.

DZIEKAN- stoi na czele twojego wydziału

REKTOR- główny dowodzący całą uczelnią i wszystkimi dziekanami.

STAROSTA- każdy rok wybiera swojego starostę. Robicie to drogą głosowania, typowania lub jakąkolwiek inną. Najczęściej na starostę nie ma chętnych. Taka osoba jest odpowiedzialna za załatwianie wszystkich spraw, które są w interesie roku. Umawia terminy egzaminów, walczy o terminy zerowe, poprawki, poprawy popraw, pisze maile do prowadzących. Wybierzcie mądrze! Bo dobry starosta to dobre stosunki z wykładowcami.

KSERO- zakładam, że wiecie czym jest punkt ksero. Na kampusie będzie ich od groma. Na każdym wydziale, na każdej ulicy. I nie chcę tutaj drwić z was umieszczając ksero w naszym słowniczku. Chodzi mi bardziej o zwrócenie uwagi na znaczenie tego pięknego miejsca. Uwierzcie, że będziecie tam stałymi bywalcami.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz